top of page

Czym jest integracja sensoryczna?Przewodnik dla rodzica przedszkolaka

  • Zdjęcie autora: Agnieszka Ruczkowska
    Agnieszka Ruczkowska
  • 23 mar
  • 4 minut(y) czytania

Twoje dziecko ucieka z placu zabaw kiedy inne bawią się na huśtawkach? Płacze przy myciu głowy albo nie znosi nowych ubrań? A może wprost przeciwnie – nie może usiedzieć w miejscu, wpada na meble i wydaje się nie czuć bólu?


To nie jest złe zachowanie. To może być sygnał, że układ nerwowy dziecka przetwarza bodźce inaczej niż u rówieśników. I właśnie tym zajmuje się integracja sensoryczna.


Co to jest integracja sensoryczna?

Integracja sensoryczna (w skrócie SI) to proces, dzięki któremu mózg zbiera informacje ze wszystkich zmysłów, porządkuje je i odpowiednio na nie reaguje. Brzmi skomplikowanie? W praktyce chodzi o coś bardzo prostego.

Wyobraź sobie, że Twoje dziecko bawi się na dworze. W jednej chwili czuje piasek pod stopami, słyszy śmiech innych dzieci, widzi słońce, czuje wiatr na twarzy i musi jednocześnie utrzymać równowagę stojąc na jednej nodze. Zdrowy układ nerwowy przetwarza to wszystko błyskawicznie i bez wysiłku. Mózg wie, co jest ważne, a co może zignorować.

U niektórych dzieci ten mechanizm działa inaczej. Mózg może reagować zbyt mocno na pewne bodźce – i wtedy piasek pod stopami jest nie do zniesienia, a szum na placu zabaw przytłaczający. Albo odwrotnie – reaguje zbyt słabo i dziecko szuka coraz silniejszych wrażeń: skacze, uderza, nie czuje kiedy się skaleczy.


Integracja sensoryczna to nie choroba i nie zaburzenie. To sposób, w jaki układ nerwowy przetwarza świat. Każde dziecko ma swój unikalny profil sensoryczny.


Skąd pochodzi ta wiedza?

Teorię integracji sensorycznej opracowała w latach 70. dr A. Jean Ayres – amerykańska terapeutka zajęciowa i neuropsycholog. Przez lata obserwowała dzieci, które mimo braku wyraźnych schorzeń miały trudności z codziennym funkcjonowaniem. Zauważyła, że wiele z tych trudności wynika z tego, jak mózg przetwarza informacje zmysłowe.

Dziś terapia SI jest uznaną metodą pracy z dziećmi na całym świecie, stosowaną przez certyfikowanych terapeutów i wspieraną przez tysiące badań naukowych.

Siedem zmysłów – nie pięć

W szkole uczyliśmy się o pięciu zmysłach: wzrok, słuch, dotyk, smak, węch. Ale z perspektywy integracji sensorycznej mózg odbiera i przetwarza jeszcze dwa inne, mniej znane zmysły, które mają ogromny wpływ na codzienne funkcjonowanie dziecka.


Zmysł przedsionkowy – poczucie równowagi i ruchu

To on mówi mózgowi, czy stoisz prosto, czy się poruszasz, jak szybko i w jakim kierunku. Dzieci z trudnościami w tym obszarze mogą bać się huśtawek i zjeżdżalni – albo wprost przeciwnie, nie móc przestać się kręcić i skakać.

Propriocepcja – czucie własnego ciała

To informacje płynące z mięśni i stawów, które mówią mózgowi, gdzie jest każda część ciała i ile siły użyć. Dziecko z obniżoną propriocepcją może nie wyczuwać swojej siły – zbyt mocno ściskać, niszczyć zabawki albo chodzić na palcach.


Łącznie mózg przetwarza informacje z 7 systemów sensorycznych jednocześnie:


  1.  Dotyk (układ dotykowy)

  2.  Ruch i równowaga (układ przedsionkowy)

  3.  Czucie ciała (propriocepcja)

  4.  Wzrok

  5.  Słuch

  6.  Smak

  7.  Węch


Jak rozpoznać, że dziecko może potrzebować pomocy?

Nie każda trudność dziecka jest zaburzeniem integracji sensorycznej. Dzieci rozwijają się w różnym tempie i każde przechodzi przez etapy, które wyglądają niepokoją. Warto jednak zwrócić uwagę, jeśli pewne zachowania są bardzo nasilone, utrzymują się długo i znacznie utrudniają codzienne życie.


Sygnały, które warto obserwować u przedszkolaka:


  • Bardzo mocno reaguje na dotyk – nie lubi przytulanków, protestuje przy myciu włosów, zębów lub ubieraniu

  • Unika pewnych faktur ubrań, jest w stanie płakać z powodu metki w koszulce

  • Boi się huśtawek, zjeżdżalni lub wchodzenia po schodach

  • Albo wprost przeciwnie – szuka bardzo intensywnych wrażeń, nie może usiedzieć, skacze z mebli

  • Ma trudności z koncentracją i szybko się dereguluje w hałaśliwych miejscach

  • Jest bardzo wybredne w jedzeniu – nie ze złośliwości, ale z powodu nadwrażliwości na tekstury lub smaki

  • Jest niezgrabne ruchowo jak na swój wiek – często się potyka, przewraca, ma trudności z równowagą

  • Po przedszkolu jest bardzo pobudzone lub bardzo zmęczone – jakby dzień kosztował je ogromny wysiłek


Jeśli kilka z tych sygnałów jest wyraźnie nasilonych i utrzymuje się od dłuższego czasu – warto skonsultować się z certyfikowanym terapeutą SI. Wcześniejsza diagnoza i wsparcie to większa szansa na to, że dziecko nie będzie musiało walczyć z trudnościami przez lata.


Na czym polega terapia SI?

Terapia integracji sensorycznej wygląda jak zabawa – i to jest jej największa siła. Dzieci nie siedzą przy biurku i nie ćwiczą mechanicznie. Poruszają się, bawią, eksplorują.

Sala SI wyposażona jest w specjalne sprzęty: huśtawki różnego rodzaju, platformy, tunele, materace, piaskownice sensoryczne i dziesiątki innych pomocy. Terapeuta dobiera aktywności tak, by w kontrolowany sposób dostarczać układowi nerwowemu bodźców, których potrzebuje – i stopniowo uczyć mózg, jak je przetwarzać.

Każda sesja jest inna, bo każde dziecko ma inny profil sensoryczny. To nie jest gotowy program dla wszystkich – to terapia szyta na miarę.


Jak wygląda sesja SI w praktyce?


Czas trwania:   45-60 minut

Gdzie:               W sali wyposażonej w specjalistyczny sprzęt

Jak często:       Zwykle 1-2 razy w tygodniu

Kto prowadzi: Certyfikowany terapeuta integracji sensorycznej

Jak wygląda:   Jak zabawa – dziecko nie wie, że ćwiczy


Co możesz zrobić jako rodzic?

Terapia SI to nie tylko godzina w gabinecie raz w tygodniu. To przede wszystkim codzienność w domu. Rodzice, którzy rozumieją potrzeby sensoryczne swojego dziecka, mogą mu pomagać każdego dnia – bez specjalistycznego sprzętu.


Kilka prostych sposobów na codzienną stymulację sensoryczną:


  • Chodzenie boso po różnych fakturach –  trawa, piasek, kamyki, dywan – to naturalna stymulacja dotykowa stóp

  • Zabawy z masą plastyczną lub ciastoliną –  doskonała propriocepcja i stymulacja dotykowa dłoni

  • Kołysanie, huśtanie, taczki (dziecko na rękach) –  stymulacja przedsionkowa, która wycisza układ nerwowy

  • Noszenie ciężkiego plecaka lub przeciąganie –  głęboki ucisk proprioceptywny – działa jak naturalne wyciszenie

  • Wspólne gotowanie –  dotyk, zapach, smak – angażuje wiele zmysłów jednocześnie

  • Spokojny rytuał przed snem –  stała, przewidywalna rutyna pomaga układowi nerwowemu się wyciszyć


Na koniec – najważniejsze

Integracja sensoryczna to nie moda ani wymówka. To realne, udokumentowane zjawisko, które wpływa na to, jak dziecko radzi sobie w przedszkolu, z rówieśnikami, z nauką i z codziennym życiem.

Jeśli masz wrażenie, że Twoje dziecko reaguje na świat inaczej niż inne dzieci – nie ignoruj tego. Nie czekaj aż samo wyrośnie. Wczesna obserwacja i konsultacja ze specjalistą mogą naprawdę wiele zmienić.


Mam w pracy dzieci, które trafiły do mnie po wielu latach trudności w szkole i w domu. I mam takie, których rodzice przyszli wcześnie, z otwartą głową i pytaniem: "co możemy zrobić?". Te drugie mają zdecydowanie łatwiej.


Jeśli masz pytania, chcesz porozmawiać o swoim dziecku albo po prostu nie wiesz od czego zacząć – napisz do mnie. Chętnie wysłucham.


Masz pytanie o swoje dziecko?

Skontaktuj sie ze mna – bezplatna pierwsza konsultacja.

terapia@agnieszkaruczkowska.com  |  +48 502 328 733


Agnieszka Ruczkowska  –  Certyfikowany terapeuta Integracji Sensorycznej, Warszawa


 
 
 

Komentarze


bottom of page